Prawo cywilne, Prawo gospodarcze, Proces budowlany

Świadectwo przejęcia i świadectwo wykonania, a protokół bezusterkowego odbioru robót.

W swojej praktyce spotykałem się z różnym rozumieniem tego pojęcia – także przez naprawdę dużych graczy na rynku robót budowlanych. Akurat w przypadku mojego Klienta miało to o tyle istotne znaczenie, że dochodził On zwrotu kaucji zabezpieczającej potrąconej mu przez generalnego wykonawcę w toku współpracy, a kontrahent ten upierał się konsekwentnie, że zwrot ten nie należy się, bowiem mimo bezusterkowego odbioru robót (i uzyskania świadectwa przejęcia) Inwestor nie wystawił generalnemu wykonawcy świadectwa wykonania.

Jak zapisano w umowie, która była przedmiotem analizy, zasady zwrotu wykonawcy wniesionego zabezpieczenia należytego wykonania umowy były następujące:

1)  70% zabezpieczenia należytego wykonania umowy zostanie zwrócone wykonawcy w ciągu 30 dni od daty sporządzenia protokołu bezusterkowego odbioru końcowego robót stanowiących przedmiotu umowy, z udziałem generalnego wykonawcy i inwestora, po potrąceniu ewentualnych należności wynikłych z naliczenia m.in. kar umownych;

2) 30% zabezpieczenia należytego wykonania umowy jest przeznaczone na zabezpieczenie roszczeń z tytułu rękojmi i gwarancji za wady i usterki i zostanie zwrócone wykonawcy po upływie miesiąca od upływu ich okresu, na podstawie pisemnego protokołu odbioru pogwarancyjnego.

Generalny wykonawca upierał się konsekwentnie, że naszemu Klientowi nie należy się zwrot potrąconej kwoty (70%) bowiem, mimo wydania świadectwa przejęcia przez Inwestora, ciągle trwa okres gwarancji i rękojmi. Takie stanowisko było i jest w mojej opinii oczywiście błędne.

Protokół odbioru bezusterkowego, moim zdaniem powinien być rozumiany jako właśnie uzyskanie przez generalnego wykonawcę świadectwa przejęcia, o którym mowa w sublauzuli 10.1. warunków kontraktu na budowę dla robót budowlanych i inżynieryjnych projektowanych przez zamawiającego (FIDIC czerwony).

Takie rozumienie tej instytucji wynika także ze stanowiska Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, a dotyczącego stosowania Warunków Kontraktowych FIDIC oraz niektórych klauzul umownych w projektach finansowanych ze środków Funduszu Spójności oraz Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Jak czytamy w tym dokumencie Świadectwo Przejęcia może być uznane za odpowiednik protokołu odbioru, przy założeniu, że takie znaczenie zostało mu nadane w umowie. Natomiast wydanie Świadectwa Wykonania oznacza, że wykonawca wywiązał się ze wszystkich zobowiązań wynikających z umowy, w tym związanych z usunięciem wad stwierdzonych w tzw. okresie zgłaszania wad stanowiącym faktycznie okres gwarancji.” Podobnie wypowiadał się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 2006 r. w sprawie o sygn. II CSK 35/06, publ. LEX nr 182966 oraz Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 29 grudnia 2005 r. w sprawie o sygn. I ACa 556/05, publ. OSA 2007/8/23, LEX 186127)

Oczywistym jest ponadto, że nie może być owy protokół odbioru rozumiany inaczej (w szczególności nie można go utożsamiać ze świadectwem wykonania, które w warunkach kontraktowych FIDIC ma zupełnie inne znaczenie), bowiem w tym przypadku zupełnie nielogicznym byłoby ustalanie w umowie  zasad zwrotu należytego zabezpieczenia umowy w dwóch transzach – raz w wysokości 70% kwoty potrąconej i następnie w wysokości 30 % kwoty potrąconej. Jeśli więc przyjąć tok rozumowania generalnego wykonawcy, który wskazywał, że dopiero świadectwo wykonania jest podstawą zwrotu kwot zatrzymanych, zapis ustalający zwrot pierwszej transzy byłby zupełnie bezprzedmiotowy.

Szkoda, że naprawdę duże podmioty, z wieloletnią praktyką na rynku mylą tak – zdawać by się mogło – oczywiste pojęcia. Może to jednak objaw złej woli? Niemniej wydaje mi się, że także takie działania szkodzą wzajemnym relacjom pomiędzy kontrahentami umów o roboty budowlane, narażając tych mniejszych na dodatkowe szkody na i tak trudnym już rynku usług budowlanych.